niedziela, 26 stycznia 2020

Jak nakarmić dyktatora

Jak nakarmić dyktatora


Krótko i na temat: Bardzo dobra książka.

No, ale jednak trochę muszę się rozpisać na jej temat. Jako że z zawodu jestem technologiem żywienia (taka mała prawda o mnie), książki w temacie kulinarnym uwielbiam gromadzić i to nie tylko książki kucharskie. Więc powyższa książka ,,Jak nakarmić dyktatora" wzbudziła moją ciekawość, zwłaszcza chęć poznania drugiej twarzy dyktatorów. Bo chyba nikt nie zaprzeczy, że przy stole, każdy wykłada

niedziela, 19 stycznia 2020

Kobieta z blizną

Kobieta z blizną

Czasem, gdy przeglądamy posty w mediach, klikamy serduszko, czy kciuk. Niestety są posty, gdzie ciężko kliknąć  ikonkę, bo logiczne jest, że historii nie da się polubić, czy kliknąć "Ok" Jest zbyt drastycznie, takie historie nie powinny mieć miejsca. A jednak o takich sytuacjach trzeba

wtorek, 14 stycznia 2020

Nora Roberts "W ukryciu"




Nora Roberts "W ukryciu"- powieść "wciągająca" z wątkiem kryminalnym. Czytelnik jest ciekaw, co za chwilę się wydarzy, choć od pewnego momentu ruchy postaci są przewidywalne. Wartka akcja, obszerne portrety psychologiczne bohaterów. Powoli odkrywa swoje karty "czarny charakter" w tej historii, Patricia. Autorka dość wnikliwie bada jej motywy, ale nie pozwala czytelnikom na współczucie. Dla równowagi większość pozytywnych postaci wie,

wtorek, 7 stycznia 2020

Szampon w kostce? Kostka do masażu? Moje odkrycia kosmetyczne.

szampon w kostce

Dawno nie było wpisu typowo kosmetycznego, ale pod koniec roku 2019 odkryłam genialne produkty i muszę wam je pokazać. Od razu zapowiadam, że to nie jest wpis sponsorowany na blog. Że tak powiem, marka nie wie o tym, że tu o nich napiszę ;-D 
Wracając do marki, więc trafiło do moich rąk

niedziela, 5 stycznia 2020

Zdrowe oczy.


Zdrowe oczy

 Wzrok jest jednym z najważniejszych naszych zmysłów, dzięki niemu mamy nieograniczone możliwości spostrzegania świata otaczającego nas. Dla mnie jako książkoholika to podstawa, by prowadzić codzienny tryb higieniczny wzroku. Na dzisiejszy dzień, mam bardzo dobry wzrok, nie muszę nosić okularów, ale są takie dni, gdy przeginam z czytaniem, czy przed

czwartek, 2 stycznia 2020

Jak zostałam peruwiańską żoną



Jak zostałam peruwiańską żoną

Co wam powiem, to wam powiem, ale czytając tę książkę, ciężko było mi się zebrać do pracy, a pracuję w domu i wykonuję, to co lubię. Raz, że lektura przyjemna, to dwa, rozmarzyłam się. Podróżować po świecie i tak pięknej krainie, jak Ameryka Południowa i to bez pieniędzy!?
Autorka piszę w formie pamiętnika, autobiografii, ale czyta się jak wciągająca powieść. Dodatkowo książka idealna jako przewodnik turystyczny. Obce nazwy, czy zabytki opisane w czytelnej rubryce, w trakcie ciągu tekstu. Czytelnik z łatwością wyobraża siebie w roli bohaterki, przemierzamy niesamowite tereny i poznajemy różnych ludzi, niekoniecznie dobrych i życzliwych, ale jak sama autorka pisze o sobie "a ja taka pierdoła" a głupi to zawsze ma szczęście...
Nasza Mia ma problemy ze sobą, w kwestii
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...