czwartek, 7 marca 2019

Nasze dusze nocą czy Nasze noce?


Nasze dusze nocą

O ile sięgam pamięcią, jest to pierwsza książka, która zainspirowała mnie do oglądnięcia filmu na podstawie książki. "Nasze dusze nocą" przeniesiono na ekrany pod tytułem "Nasze noce".
Szczerze powiem, że nie wiem co lepsze książka, czy film. Jak dla mnie to dwie inne wersje. Jest ciąg zdarzeń, że zgrywają się z dialogiem i zdarzeniami z książki, ale parę fajnych dialogów wycięto w filmie, przez co do końca filmu czułam
niesmak. Połowę faktów podmieniono na inne wersje, więc już w pewnym momencie było oderwanie od książki. Podsumowując, warto było przeczytać i oglądnąć, zwłaszcza że aktorzy Jane Fonda i Robert Redford spisali się oskarowo.
A książka sama w sobie jest napisana lekkim piórem, praktycznie nie było momentu, żeby nad jakąś stroną przysnąć. Dodatkowo start powieści rozpoczął się intrygującą i po kilkunastu stronach już było ciężko odłożyć książkę. Z pozoru wydawałoby się co takiego fajnego w życiu emerytów, ale czyż nie jesteśmy ciekawi, co nas czeka?  Albo jak to wygląda u innych?
W tym przypadku staruszkowie to sobie nieźle ułożyli, trzeba przyznać, że pomysł naszej bohaterki rozbroił czytelnika, jak i samego naszego staruszka. W tym wieku to już nikt im nie naskoczy, więc emeryci postanowili połączyć swoje siły. Co z tego wspólnego zaangażowania wyszło?
Ogólnie już widzę, nawet pomijając scenariusz książki czy filmu. Na starość stajemy się jak dzieci, tzn. jest wymiana ról, jak teraz my przejmujemy się tym, co robią nasze dzieci, tak później oni mają najwięcej do powiedzenia w tym, co my będziemy chcieli zrobić.
Jednym słowem całe życie liczy się dobro innych, oni liczą się z twoim dobrem i tak w nieskończoność próbujemy się zadowolić...
...choć czasem dobrze jest zapukać do drzwi sąsiada.



Opis:
" Addie i Louis to samotni, owdowiali siedemdziesięciolatkowie, mieszkający w niewielkim miasteczku. On ma córkę, ona syna i wnuka. Ma także dom, a w nim duże łóżko, w którym co noc kładzie się sama. A przecież noce są najgorsze… Pewnego razu postanawiają spędzać je wspólnie. Nie chodzi im o seks, ani nawet romans. Chodzi o doskwierającą samotność. Wieść o tym dziwnym związku szybko rozchodzi się po okolicy. Jak zareagują najbliżsi?
Nasze dusze nocą to przepiękna i wzruszająca historia, która dzięki swej prostocie nabiera niemal symbolicznego wymiaru. Kameralna opowieść o lęku przed samotnością, starością i śmiercią, którą w brawurowy sposób odegrali Jane Fonda oraz Robert Redford w ekranizacji Netflixa.
Kent Haruf, wielokrotnie nagradzany amerykański pisarz zmarł tuż po napisaniu powieści, nie doczekał ani doskonałego przyjęcia książki, ani jej ekranizacji. Prawa sprzedane do kilkunastu krajów oraz ogromna popularność filmu świadczą o uniwersalności i ponadczasowości poruszanego tematu". 





 


 Info: 

Wydawnictwo Literackie
Wydanie: I
Przekład: Hanna Pasierska
Oryginalny tytuł: Our Souls at Night
Data premiery: styczeń 2019
Format: 130x205 mm
Oprawa: broszurowa ze skrzydłami
Liczba stron: 176


6 komentarzy:

  1. ja rzadko sięgam po filmy. Dosłownie kilka razy mi się zdarzyło...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o książce, nie oglądałam też filmu. Jednak swoją recenzja mnie zaciekawilaś. W wolnej chwili z chęcią sięgnęłabym po lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze czytam pierwszą książkę :) Ale w tym wypadku słyszałam tylko o filmie (jeszcze nie oglądałam) i w sumie nie wiem co wybrać, bo fabuła mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jedno i drugie, ale najlepiej w pewnym odstępie czasowym, by trochę zapomnieć fabułę. We filmie podobało mi się zagranie aktorów, no i marzy mi się by na starość wyglądać z klasą jak Jane :-)

      Usuń

Zapraszam na instagram, tam jestem codziennie ;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...