środa, 30 lipca 2014

Olej arganowy 100 %

Szczerze powiem że to jest moje pierwsze spotkanie z takim produktem. Słyszałam o nim wiele dobrego ale w sumie gdy dostał mi się w ręce nie wiedziałam do czego go użyć. Słyszałam że jest dobry na włosy i użyłam go ale to był zły pomysł tzn dobry dla włosów, ale ja nerwowo nie wytrzymałam włosy przez jakiś czas wyglądały jak by mnie ktoś zlał olejem pomimo że włosy umyłam  raz, dwa... jednak to nie na mój rodzaj włosa a zwłaszcza nie na moje nerwy :-/

Znowu myślę i czytam ulotkę -  cerę mam normalną więc olejek jej nie jest potrzebny, problemów jako takich z cerą nie mam....chociaż obmyśliłam i postanowiłam go wykorzystać do maseczki z glinką. Czyli glinkę rozmieszałam z olejkiem do uzyskania jednolitej papki i nałożyłam na twarz, mieszanka w porównaniu z wodą nie wysuszyła się cały czas była na twarzy wilgotna po 30 minut zmyłam maseczkę i jestem zaskoczona cera jest inna po jaśniała i jest natłuszczona w komfortowym stopniu czyli nie błyszczę się a jeszcze te pory prawie znikły :-) Super olejek arganowy nie zmarnuje się - będą go wykorzystywać do maseczki którą wykonuje 2-3 razy na miesiąc :-)

Ale  przez przypadek jakiś czas później zauważyłam problem, który właśnie latem gdy chodzę większością w klapkach z gołymi stopami się ujawnia. Palce u nóg mam straszne suche a nawet popękane :-/ i w tedy postanowiłam wykorzystać olejek arganowy -  to był dobry plan, kto ma taki problem powinien to wypróbować.






Olej arganowy 100% dowiesz się o nim tu   www.manufaktura-apteczna.pl

A dla fanów FB tu www.facebook.com/ManufakturaApteczna

sobota, 26 lipca 2014

rewitacell


Spotkania blogerskie to fajna sprawa, gdyby nie one to nawet o istnieniu takiej marki jak Rewitacell nie wiedziałam bym.
Ba lub chociaż bym wiedziała to na pewno bym nie kupiłam tak sobie po prostu. Pytacie czemu ? nie lubię kupować w ciemno, próbki też nie są przekonujące zwłaszcza po jednym razie saszetka gdzieś mi zapodzieje się a po pół roku jak wyciągnę za pralki to już nic nie pamiętam czy ta próbka dała jakiś efekt :-p
Produkt pełnowartościowy zapada dłużej w pamięci, zwłaszcza gdy używasz przez miesiąc wprowadza cię w nawyk w używanie i wyrabiam sobie zdanie na jego temat.

Ale wracając do Rewitacell. z dwa miesiące temu koleżanka była na spotkaniu mam blogerek i otrzymała właśnie pełnowartościowy zestaw  regeneracyjny do biustu i dekoltu.  Związku z tym że koleżanka ma dobre serce obdarowała mnie tym zestawem.  Szczerze powiem że kremów, balsamów czy serum do biustu miałam wiele i z reguły kończyło się tym że podrzucałam mamie :-)
Ale w tym przypadku przerwałam łańcuszek i mamie pozostało wysłuchać mojej zachwyconej uwagi co do tego produktu.
Że tak powiem nigdy wcześniej nie miałam do serum dołączonego peelingu a że ubóstwiam się ścierać i peelingi nigdy dość to ten mnie bardzo zmotywowałam do regularnego stosowania a jak już skorzystałam z peelingu to szkoda było by nie wmasować tego serum i takim to cudem oświadczam że zużyłam cały zestaw do samego dna :-)

Dzięki temu można sobie wyrobić zdanie na dłużej i nie zapomnieć o produkcie zanim dotrę do sklepu :-)

Ale co w nim takiego wspaniałego pytacie ?

Biorąc pod uwagę że nigdy nie używałam  takiego lub podobnego specyfiku i że jestem matką która wykarmiła dwoje dzieci na własnych piersiach....możecie sobie wyobrazić jakie mam te piersi :-/ Już kiedyś czytałam w jakimś poradniku że systematyczne i odpowiednie masaże mogą poprawić kształt piersi, no ale na sucho to ciężko je wymodelować. Dla tego zastosowanie peelingu w trakcie prysznicu zachęciło mnie do dalszej próby,  peeling który delikatnie ściera i przygotowuje skórę do dalszego etapu. Po wyjściu z pod prysznica wycieram się i przechodzę do masowania piersi z użyciem serum, pamiętam z artykułu że trzeba skórę wokół piersi czyli już z pod pach i od strony brzucha masować w stronę biustu, w tedy nadmiar tkanki "przesuniemy" w odpowiednie miejsce ;-)

To działa naprawdę! po miesiącu używania bo na tyle mi starczyło tego serum, zauważyłam że moje piersi nabrały kształtu skóra jest bardziej sprężysta i te cholerne rozstępy które mnie dobijały zminimalizowały się, ale to tak bardzo że leżąc ostatnio w jacuzzi na basenie nie mogłam oderwać oczów od dekoltu, porównywałam je z innymi dekoltami koleżanek które też  siedziały ze mną i naprawdę pierwszy raz byłam dumna ze swojego :-)












www.revitacell.pl
www,facebook.com/revitacell


czwartek, 24 lipca 2014

Kobiety w pewnym wieku

Zaczynam i ja i jeszcze parę innych kobiet w pewnym wieku, pisać bloga. Najpierw każda miała z osobna zacząć, ale spójrzmy w prawdzie w oczy tyle blogów jest że już zaczyna nam się mieszać przeglądając to wszystko, więc naszła nas nowa koncepcja by wspólnie pisać, czyli jeden blog a kilka charakterów ;-)
Będzie ciekawie bo każda ma swój cel by prowadzić bloga. Każda w innym wieku i każda ma swój bagaż doświadczenia.
Na razie będzie powolne rozkręcenie, ale z czasem się oswoimy z nowym hobby ;-) A może nawet przedstawimy się osobiście :-)

Zapraszamy do nas :-)

A dziś przywitała was Marcelina :-)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...